![]() |
| Underdog - reż. Maciej Kawulski |
„Każdy fighter ma dwa życia”. Pierwszy
film o walkach MMA, a zarazem debiut reżyserski Macieja Kawulskiego – prywatnie
organizatora gal bokserskich.
Borys „Kosa” Kosiński (Eryk Lubos) jest
gwiazdą walk w klatce, które szybko przewyższyły masową popularnością
tradycyjny boks – specjalizację jego ojca. Przystępuje akurat do walki ze swoim
największym rywalem Deni Takaevem, z której wychodzi zwycięsko, ale z potwornym
bólem. Okazuje się jednak, że zostaje zdyskwalifikowany za doping. Rozbity fizycznie
i psychicznie wraca do pracy na bramce w klubie nocnym Ełku. Po jawnej krytyce
podejrzanych gości pochodzenia rosyjskiego zostaje wyrzucony i pozostaje mu praca
przy renowacji lokomotyw. Jego życie zmieni przypadkowo zagubiony pies i wizyta
u uroczej lekarki weterynarza.
Już początek filmu jest świetnie
zrealizowany, bowiem sekwencje są ukazane z punktu widzenia bohatera. Następnie
eksploatowany jest motyw skrajnego wyczerpania i bólu, którego symbolem jest
tatuaż na plecach „pain” oraz notoryczne zakupy środków przeciwbólowych.
Jednocześnie „Kosa” zmaga się z powszechna popularnością. Jednak widać że ma swoje
zasady. Ukazany jest nie tylko jako bezmyślny mięśniak, ale także jako osoba z
kręgosłupem moralnym. To jeszcze mocniej wybrzmiewa, gdy pojawia się wątek
romantyczny.
Kluczem jednak jest boks. Walki w
klatce. Więc, co prawda przewidywalnie, ale niezbędnie dla scenariusza wraca
motyw przygotowania do kolejnej walki. I to jest sekwencja najlepsza w całym filmie,
wręcz żywcem wyjęta z pierwszego Rocky, różni się może tym że Lubos na spółkę z
Chabiorem są lepsi niż Stallone.
Eryk Lubos jest perfekcyjny w
odtworzeniu tak trudnej roli, widać tutaj przygotowanie fizyczne, ale także i merytoryczne.
Janusz Chabior natomiast dodaje groteskowego mentoringu. Kawulski nie bał się dodatkowo
zaryzykować z osobami związanymi ze sportem, acz słabymi aktorsko. Jednak
występ Chalidowa dodaje tylko autentyczności i wiarygodności. Całkiem nieźle w
finałowej sekwencji spisują się jako komentatorzy Łukasz „Juras” Jurkowski i znany
radiowiec sportowy o rozpoznawalnym głosie Andrzej Janisz. Dobrze aktorsko
wypadają nawet role kobiece: Aleksandry Popławskiej i Emmy Giegżno.
„Underdog”, w odróżnieniu od podobnych
tego typu filmów odchodzi od stolicy (poza pojedynczymi scenami) i toczy się w
Ełku. Nie jest jednak nachalny propagandowo, pokazując rzeczywiście urokliwe
fragmenty okolicy. W ogóle ten film powinien być wzorem dla subtelnego product
placementu. Poza finałową sekwencją prawie nie ma ordynarnej reklamy, nawet
wódka jest „no name”.
Jedyne co zgrzyta to mało wiarygodny
wątek sensacyjny - z rosyjską mafią, skutkującym kiepskim i mało wiarygodnym
zakończeniem. Tutaj nawet znawcy tematu będą mieli zastrzeżenia.
Trzeba mieć świadomość, że nie jest to
film dla typowej kinowej widowni, co widać po osobach na seansach (niestety
także w negatywnych aspektach, jak zachowanie w trakcie i butelki po wódce
pozostawione po seansie). Ale w takich ramach należy go oceniać. Pomimo kilku potknięć
wiarygodnie oddaje klimat tego sportu. A przede wszystkim ogląda się z
zainteresowaniem, a nawet emocjami. Polski Rocky – naprawdę.
Plusy:
- wiarygodność tematu
- sekwencja treningów
- emocjonujące walki
- Lubos i Chabior
- udane włączenie postaci z branży
- Ełk
- pies
Minusy:
- wątek mafii rosyjskiej
- ukierunkowanie na specyficzną widownię
Zwiastun:
Polska premiera: 11 stycznia 2018
Dystrybucja: Next Film
Produkcja: Polska
Rok: 2018
Gatunek: sportowy
- Reżyser: Maciej Kawulski
- Scenariusz: Mariusz Kuczewski
- Obsada: Eryk Lubos, Mamed Chalidow, Emma Giegżno, Aleksandra Popławska, Janusz Chabior

No comments:
Post a Comment