![]() |
| Zabawa, zabawa - reż. Kinga Dębska |
Magda (znakomita tym razem Maria Dębska
- córka reżyserki) jest wyróżniającą się studentką, a jednocześnie stażystką w
zagranicznej korporacji. Pochodząca z mniejszej miejscowości, z rodziny o
tradycyjnych poglądach, z marsową miną odwiedza rodziców podczas niedzielnego obiadu
z dźwiękami telewizyjnej „Familiady” w tle.
![]() |
| Maria Dębska |
Trzy kobiety. Trzy pokolenia. Jeden
problem. Alkoholizm.
Perfekcyjny scenariusz. Trafia bowiem
w moment, gdy każda z bohater dochodzi do ściany, pod którą musi podjąć decyzję
odnośnie swojego życia. I przyznać się do choroby, także przed otoczeniem. Znakomitym
pomysłem było ukazanie problemu alkoholizmu w środowisku kobiet, chociaż na
drugim planie przewijają się również podobne problemy mężczyzn. Świetnie
korespondują ze sobą również różnice pokoleniowe – pokazujące że w każdym wieku
można przy tego typu problemie dojść do ściany. No i także fakt, że są to osoby
wyróżniające się w swoich środowiskach, z górnej półki hierarchii społecznej.
Zresztą wykorzystany motyw wjechania w stanie upojenia alkoholowego samochodem
do przejścia podziemnego był kilka lat temu sensacją medialną.
Kinga Dębska w kilku aspektach
zaryzykowała. Po pierwsze: historie nie są ze sobą powiązane (za wyjątkiem interweniujących
policjantów i warszawskiej lokalizacji). To tak jakby trzy krótkometrażówki w
jednym. Ale podobieństwo problemów, bohaterki wcześniej czy później zbliżają
się do punktu leczenia uzależnień, pozwalają zaakceptować to w jednym filmie.
Drugie ryzyko było jeszcze większe, co objawia się w zwiastunie, a jest wyraźnie
celowym zabiegiem. Otóż są motywy groteskowe, w tym do bólu poważnym filmie.
Uosabiają to panowie policjanci w osobach Rafała Rutkowskiego i Sławomira
Zapały oraz spinające klamrą sceny obiadów w rodzinie studentki Magdy. Te
humorystyczne momenty są oddechem dla ciężkiej atmosfery. Z drugiej strony
przyciągają do filmu widownię, która będzie się śmiała również w cenach
tragicznych. A naprawdę problem jest zbyt poważny, aby go trywializować, mimo
że jakże często budzi pogardliwy uśmieszek, tak jakby każdy nie miał
przynajmniej jednego tego typu przypadku w swoich rodzinach.
Mocny wydźwięk powoduje, że film może
nawet pełnić rolę dydaktyczną stanowiąc sygnał ostrzegawczy dla osób które może
nie pogrążyli się jeszcze tak bardzo. Jeżeli kino ma ambicję odciskać na widzu
taki wpływ, że zastanowi się nad własnym życiem to jest to wielki atut. Dębska przemyślaną
kompozycją sprawia, że jest to jak najbardziej możliwe.
Znakomitym zabiegiem, chociaż równie
ryzykownym, było ograniczenie filmu do dość krótkiego czasu, wręcz ucięcie prowadzonych
wątków. Praktycznie nie są one rozstrzygnięte, a bohaterki pozostają ze swoimi
nie rozwiązanymi problemami. Chociaż po punkcie, który powinien być
przełomowym. To niedopowiedzenie też ma swoją siłę, reżyserka trafia w punkt,
nie próbuje na siłę rozwiązać wątku. Jest to też jakiś sygnał, że problem
alkoholizmu nigdy się nie kończy, acz pojawiają się sytuację, że coś trzeba z
takimi sytuacjami zrobić. Dobrze także, że historie mają różne spektrum
decyzji, jedna z bohaterek idzie na terapię (chociaż akurat ta jest najsłabszą
sceną w całym filmie), inna się przed tym broni, a studentka wyznaje podczas
niedzielnego obiadu część prawdy swoim konserwatywnym rodzicom. Tak jak w
życiu, tak w tych historiach decyzja leży po stronie jednostki i w zależności
często od nastroju chwili podejmują kluczowe dla siebie postanowienia.
Kolejny aspekt to nastawienie do
bohaterek. Robią one głupie rzeczy, a pijane wręcz skandaliczne. Ale ani przez
moment nie można stracić do nich sympatii, szczególnie że wyraźnie uwypuklono
że ich problem jest związany z jakimś elementem życia (zdrada, pracoholizm,
niespełnione ambicje). I to powinno cechować wsparcie najbliższych, którego jakże
często brakuje. Właśnie w tym filmie bardziej antypatyczni (chociaż też nie
zawsze) są najbliższy bohaterek, które mają problemy: rodzice, mąż, koledzy z
pracy.
Nie byłoby tak silnego oddziaływania
„Zabawa zabawa”, gdyby nie trzy znakomite główne role żeńskie. Dorota Kolak,
Agata Kulesza, Maria Dębska dają tutaj prawdziwy popis aktorstwa, są niezwykle
wiarygodne, a jednocześnie nie zawłaszczają dla siebie całego filmu (to też
kwestia idealnej kompozycji scenariusza). Bardzo dobrze jest również w rolach
drugoplanowych: po raz kolejny Marcin Dorociński pokazuje jak wszechstronnym
jest aktorem, świetnie w epizodycznych rolach spisują się: Przemysław Bluszcz,
Marian Dziędziel i Mirosław Baka.
Film pokazuje jak ważne są dialogi.
Jeżeli są one wiarygodnie rozpisane, to już nie potrzebne są eksperymenty w
zakresie zdjęć, montażu, czy dźwięku. Poszczególne sceny są sfilmowane ze
standardowych ujęć kamery, w najważniejszych momentach zastosowano zbliżenia –
kamera jest stabilna, nie rozedrgana, co jest dość nieznośną modą w ostatnich
produkcjach. Sama treść i dialogi są na tyle mocne, że wystarczają za całą silę
przekazu. Taka scena operacji małej dziewczyny wprost hipnotyzuje, a
zastosowano w niej prosty montaż i najprostsze ustawienie kamery.
Filmem o mocnym przekazie odnośnie alkoholizmu
był „Pod mocnym aniołem” z 2014r. Jednak dzieło Dębskiej bije tamten na głowę.
Trudno znaleźć tak mocny film o alkoholizmie (o narkomani takim był „Najlepszy”)
w polskim, a nawet światowym kinie. To jedna z pierwszych polskich premier 2019
roku, ale najprawdopodobniej rywalizacja na najlepszy tegoroczny film już
została rozstrzygnięta.
Na marginesie można żałować, że
wielkie kariery robią takie „dzieła” jak „Zimna wojna” – praktycznie o niczym i
bez większej siły przekazu, chociaż bezbolesne i poprawne realizacyjnie. A takie
małe arcydzieło Kingi Dębskiej pewnie zostanie przez wielu przeoczone (na festiwalu
w Gdyni na ten przykład prawie przepadł.
Plusy:
- scenariusz
- ułożenie historii
- mocny przekaz
- dialogi
- aktorstwo
- odpowiednie wkomponowanie scen komediowych
Minusy:
- ucięte wątki
- scena terapii
Zwiastun:
Polska premiera: 4 stycznia 2019
Dystrybutor: Kino Świat
Produkcja: Polska
Rok: 2018
Gatunek: dramat
- reżyseria: Kinga Dębska
- scenariusz: Kinga Dębska, Mika Dunin
- obsada: Dorota Kolak, Agata Kulesza, Maria Dębska, Marcin Dorociński, Barbara Kurzaj, Mirosław Baka, Dorota Landowska, Przemysław Bluszcz, Mateusz Janicki, Rafał Rutkowski, Sławomir Zapała, Jowita Budnik, Tomasz Sapryk, Justyna Wasilewska, Marian Dziędziel





No comments:
Post a Comment