![]() |
| To właśnie życie, reżyseria Dan Fogelman |
Jeden z dziwniejszych, jeden ze
smutniejszych, jeden z brutalniejszych, jeden z bardziej zakręconych. Film,
który nie wszystkim przypadnie do gustu, ale takie … życie.
Scenarzysta układa historię
komentowaną z offu przez Samuela L. Jacksona. Bohaterką zostaje psychoanalityczka,
która zostaje śmiertelnie potrącona przez autobus. Ten wypadek będzie punktem
centralnym fabuły. Podzielonej na cztery rozdziały odnoszące się do różnych osób,
z różnych krajów, z różnych czasów. Początkowo osią narracyjną jest słowotok
nieszczęśliwego mężczyzny (Oscar Isaac) przed kobietą psycholog (Anette Benning)
o samotności i utracie ukochanej (Olivia Wilde). Ale to tylko przygrywka do
wielu radykalnych zwrotów akcji.
Można potraktować ten film jako wariację
w kinie mozaikowym. Poszczególne elementy układają się w spójną całość, ale
dopiero w końcówce. Wcześniej widza czeka spory miszmasz narracyjny. Jednak gdy
się ktoś wciągnie, to może go zauroczyć spójna i oryginalna historia. Trzeba jednak
być przygotowanym na sporą dawkę tragedii – nie są to miłe i przyjemne historie,
chociaż jak sugeruje tytuł takie właśnie jest życie. Lekka przesada, ale
niestety i tak drastyczne sytuacje się zdarzają. Nie jest łatwo przyjąć tak
specyficzną narrację. Początkowo można się trochę pogubić, z czasem jednak
tempo filmu spada, bardziej kierunkując się na charakterystykę bohaterów.
Pewnie powie ktoś, ze to powinny być cztery oddzielne filmy i będzie miał
rację. Jednak pomysł na taką konstrukcję również ma zalety. To jeden z tych
filmów, z których wychodzi się na miękkich nogach. Z zachwytu, albo ze
zmęczenia.
Niewątpliwym atutem filmu są niezwykle
celne, rozważne dialogi. Co prawda wiele momentów składa się z monologu, ale
nawet one nie rażą pretensjonalnością, czy banalnością. Słucha się tego filmu
jak autentycznej historii i dla tego jej poszczególne elementy potrafią tak
szokować i angażować widza w losy bohaterów.
Rarytasem dla wielu kinomanów będą
nawiązania do innych pozycji filmowych. Dotyczy to szczególnie komedii
romantycznych, w których życie jest bardziej cukierkowe i bez problemowe niż w przypadku
bohaterów tej produkcji. Jest również zabawna sekwencja z filmu „Pulp fiction”
tylko niefortunnie na początku, gdy widz i tak ma problem z ogarnięciem zamysłu
twórców. Jak komuś jednak mało to pojawia się w autoironicznej roli sam Antonio
Banderas. Oprócz wątków filmowych klamrą filmu jest temat muzyczny, z naciskiem
na twórczość Boba Dylana.
Rozkładając scenariusz na czynniki
pierwsze zapewne można dostrzec sporo mankamentów. Jednak albo ten film kogoś
tak zanudzi że nie podejmą tego trudu, albo wciągnie na tyle że wybaczą twórcom
niedociągnięcia. Może jedynie zbyt patetyczne końcówka wszystkich zirytuje. Sporym
problemem jest również przesadne wydłużenie filmu, co może się brać z faktu że
był to projekt serialowy. Zapewne fani serialu w reżyserii Dana Fogelmana „Tacy
jesteśmy” dostrzegą jeszcze więcej atutów tej fabularnej produkcji. Wadą dla
wielu może być zmiana tempa – po szalonych twistach narracyjnych, tak gdzieś
koło trzeciego rozdziału, w Hiszpanii, narracja wpada na standardowe dla
sposobu opowiadania filmowych historii – tory. Jest to zupełnie nowy wątek,
znacznie mniej drastyczny, ale prowadzony w dużo wolniejszym, wręcz ślamazarnym
tempie. Powoduje to pewien dysonans w porównaniu do początkowych sekwencji. Pewnie
reżyser i scenarzysta miałby wytłumaczenie na taki zabieg zmiennością naszej
egzystencji (mamy okresy szalonych zmian, ale także długie miesiące apatii) i
należałoby mu przyznać rację, jednak dla widza może to stanowić dysonans.
Film nie przebił się swoją oryginalnością
przez życzliwość krytyków i widzów. Dominują negatywne, nawet bardzo, opinie, a
sale kinowe świecą pustkami. Warto jednak spróbować swoich sił, bo kto wie –
może komuś taka drastyczna wizja ludzkiej egzystencji właśnie ze względu na
bezpośredniość przekazu przypadnie do gustu.
Plusy:
- przemyślany
- wiarygodny
- oryginalny
- spójny
Minusy:
- za smutny
- za długi
- za skomplikowany
- za brutalny
Zwiastun:
Tytuł oryginalny: Life Itself
Polska premiera: 8 marca 2019
Dystrybutor
Produkcja: USA
Rok: 2018
Gatunek: dramat
- reżyseria i scenariusz: Dan Fogelman
- obsada: Olivia Wilde, Oscar Isaac, Olivia Cooke, Antonio Banderas, Annette Bening

No comments:
Post a Comment