Szpiegowskie kino akcji.
Zakładam, że fabuła był tutaj mniej ważna i stanowiła
jedynie pretekst do rozmachu realizacyjnego.
Bo pod tym względem film
jest prawdziwą bombą: sceny bijatyk, strzelanin, ucieczek, walki są
wprost oszałamiające. Wszystko tutaj gra na tip-top: dźwięk, zdjęcia,
choreografia, scenografia. Ogląda się to z zapartym tchem i nawet jeżeli
do końca nie wiadomo kto jest kim, i dlaczego się leje krew – to nic
nie szkodzi.
Bardzo dobrze jest – i to jest pierwszy „plus dodatkowy”, bo filmy akcji często tutaj kuleją, z aktorstwem. Charlize Theron,
prawie cały film na ekranie, jest charyzmatyczna, efektowana i ani
przez moment się nie nuży – a film swoje trwa. Ciekawe są również
postacie osób z którymi się styka (czytaj „napierdziela” - najczęściej),
nawet rosyjski agent w końcówce dobrze wypada.
Największą
zaletą filmu jest jednak oddanie klimatu 1989 roku – bo to wówczas, w
Berlinie w przeddzień upadku muru toczy się akcja. Główna w tym zasługa
znakomitej muzyki, nawet trudno wyjść z kina podczas napisów, bo
sentyment muzyczny z lat 80-tych dla ludzi mojego pokolenia jest wciąż
żywy.
Zwiastun, który zaczyna się od finałowej sceny ....:

No comments:
Post a Comment