Moja rasa, jak tylko pojawia się na ekranie – to zawsze wzbudza sympatię dobrych ludzi. A w filmie „Kedi – sekretne życie kotów”
jesteśmy cały czas. To opowieść o moich ziomkach ze Stambułu. Wymarzony
wprost film dla kociarzy, a jakby ktoś jeszcze by nie wiedział to dowód
również na to, że jesteśmy zajebiste. Znaczy się mądre, charakterne,
śmieszne i urocze. Co nie oznacza, że każdy z nas nie jest inne, a i
charakterek swój mamy.
Ale ma również wiele zalet.
Bardzo ciekawa jest realizacja zdjęć, ponieważ świat jest pokazany z naszego, czyli trochę niższego punktu widzenia.
Nie
brakuje również ciekawych rozważań o naszej naturze. Dla nas na ten
przykład, człowiek nie jest (jak dla psów, przy okazji pozdrowienia dla
mojego współlokatora Fuksa: "szybkiego powrotu do zdrowia, ziom") Bogiem
– my wiemy że jest jedynie pośrednikiem pomiędzy nami kotami, a
najwyższym Stwórcą. Nie da się ukryć, że jesteśmy jak super bohaterowie,
mamy swoje nadzwyczajne moce i dziewięć żyć.
Musicie to koniecznie obejrzeć – lećcie do kin.
Zwiastun:

No comments:
Post a Comment