Niestrawny i w treści i w formie estoński kandydat do
Oscara.
Trudno nawet tutaj wspominać o uporządkowanej
fabule, bo takowej nie ma. To raczej sekwencja często abstrakcyjnych, a często
trudnych do powiązania z całością scen. Toczy się to na pewno w zimowej
scenerii, gdzieś na estońskiej wiosce (chociaż równie dobrze mogłaby być każda
inna), bez zachowania jakiejkolwiek logii, czy pozorów rzeczywistości. Już
pierwsza, w zasadzie druga, scena, w której jakiś dziwny mechaniczny trójnóg,
nie wiadomo dlaczego poruszający się w miarę roztropnie, porywa z zagrody …
krowę unosząc ją nad wioską.
Zapewne więcej wyjaśnia znajomość pierwowzoru
literackiego (powieść "Rehepapp ehk November" podobno najpopularniejszego
estońskiego pisarza: Andrusa Kivirähka), albo przynajmniej estońskiej
mitologii, czy też pogańskich wierzeń. Wszystko bowiem tylko ociera się o
rzeczywistość, a jeśli nawet jakiś motyw fabularny się pojawia - wpleciona
trudna do identyfikacji historia miłosna (nawet czworokąt miłosny), to nie
wiadomo skąd, i nie wiadomo kiedy znika. Może to i jest wyzwanie dla widza, ale
trzeba mieć mocno pretensjonalne podejście do sztuki filmowej, aby zmierzyć się
takimi pomysłami.
Forma tej estońskiej, z polskim
współudziale (muzyka Jacaszka), produkcji, również współgra z absurdalnością tego
co jest pokazywane. Czarno-białe kadry, oszczędne dialogi, niepokojące dźwięki,
monotonia scen. Jeszcze żeby tego było mało, chyba celowe przedłużanie do
blisko dwóch godzin (na dobrą sprawę równie dobrze mogłoby być cztery).
Jedyne co należy oddać twórcom to
dbałość w ustawianiu ujęć operatorskich, które jak na tego typu produkcja są pieczołowicie
wyszukane. To zasługa Marta Taniela, który mógłby spożytkować swój talent na
jakiejś bardziej przystępnej produkcji.
Film zdobył estońską nominację do
Oscara. W polskich kinach wyświetlany był przez tydzień po jednym seansie, w
jednym kinie – nawet z całkiem przyzwoitą frekwencją. Można go potraktować
bardziej jako eksperyment filmowy, niż jak pełnoprawną produkcję.
Plusy:
- skala absurdu
- ujęcia operatorskie
Minusy:
- brak fabuły
- męcząca czarno-biała forma
- zbyt długie
Zwiastun:
Tytuł oryginalny: November
Polska premiera: 2 listopada 2018
Dystrybutor: Velvet Spoon
Rok: 2017
Gatunek: fantasy
Festiwale: nagroda na Tribeca Film
Festival
- reżyseria i scenariusz: Rainer Sarnet
- zdjęcia: Mart Taniel
- obsada: Rea Lest, Jörgen Liik, Arvo Kukumägi, Katariina Unt, Dieter Laser, Jette Loona Hermanis, Mari Abel

No comments:
Post a Comment