![]() |
| Mirai, reżyseria Mamoru Hosoda |
Japoński kandydat to animowanego Oscara.
Realizacyjnie typowe anime, ale niesie głębsze i życiowe przesłanie dotykając
problemu, z którym stykają się dzieci i ich rodzice od lat.
Kun ma 4 latka. Jego życie zmienia się
po narodzinach siostrzyczki. Początkowy entuzjazm i oczekiwanie na przyjazd
mamy ze szpitala zamienia się w zazdrość i rywalizację o uwagę rodziców.
Uciekając od nowej sytuacji chłopiec przenosi się do magicznego ogrodu, gdzie
spotyka nowych bohaterów, w tym także swoją siostrę, ale już jako dorosłą
kobietę. Ale nie tylko, a może nie przede wszystkim.
Typowa w formie japońska animacja, z
ciekawymi pomysłami graficznymi i magiczną fabułą, a wszystko w celu ukazania
tematyki wychowania i akceptacji rodzeństwa. Temat jest uniwersalny i całkiem
poważny, a rzadko występuje w filmie, czy literaturze. Pojawienie się nowe
dziecka w rodzinie często jest trudnym wyzwaniem dla kilkulatka, który musi
zaakceptować swoje rodzeństwo, a jednocześnie po raz pierwszy w swoim życiu
zderzyć się z sytuacją rywalizacji o uczucia rodziców. Samo podjęcie tak
uniwersalnego tematu jest siłą tego anime, chociaż wydaje się on jednak
bardziej skierowany do rodziców, niż do młodszego pokolenia, które pewnie
doceni kolorystykę, ale nie ogarnie stosunkowo skomplikowanej i monotonnej
fabuły. Jednak nawet jeżeli to tylko produkt dla dorosłych, ze szczególnym
uwzględnieniem rodziców to i tak przekaz jest wartościowy pozwalający na pewną
refleksję i spojrzenie na zachowanie swoich, często nieznośnych dzieci, innym
okiem.
Jak to w przypadku gatunku anime, nie
wolny jest on od nawiązań kulturowych, co powoduje że pasjonaci tematyki
japońskiej odnajdą dużo więcej niż przeciętny widz skuszony nominacją oscarową.
Już sam tytuł jest grą słów, ponieważ imię Mirai oznacza „przyszłość”. A to
właśnie ona i jej perspektywa ma rozwiązać dylematy młodego człowieka.
Pod względem graficznym jest to obraz
dopieszczony, jednak jeżeli ktoś nie przepada za gatunkiem anime to raczej go
nie porwie. To zdecydowanie inna animacja od tych, którymi są bombardowane kina
od producentów amerykańskich i europejskich. Ale także spośród podobnych niczym
specjalnym (poza wspomnianą tematyką) się nie wyróżnia. Pomimo ciekawych
pomysłów pewnym ograniczeniem jest tutaj lokalizacja: chłopiec przebywa we
własnym domu, a jedyny potencjał do ogród – nie ma tutaj więc mowy o tak często
stosowanym w anime motywie wędrówki po różnych światach, poznawania nowych
bohaterów i wspólnego dążenia do celu.
Wadą tych wszystkich azjatyckich
produkcji jest brak luzu i poczucia humoru. W „Mirai” może jedynie
antropomorfizm psa wzbudza trochę uśmiechu. Cała reszta jest traktowana
śmiertelnie poważnie. A to w końcu historia dziecka, który nawet mając tak
poważny problem szuka w swojej młodości radości i śmiechu. No chyba że
japońskie dzieci tak nie mają?
Film niestety nie doczekał się, pomimo
nominacji oscarowej, szerszej dystrybucji. A szkoda, bo przekaz w kinie
studyjnym, z całym szacunkiem dla małej salki w Falenicy, nie jest aż tak
wciągający jak na lepszych ekranach z dobrym dźwiękiem, w ścigających się w
nowinkach technicznych, multipleksach. Ale jak dystrybutorem jest zadufany w
sobie amator kina artystycznego, to takie są konsekwencje. Jedyny pozytywny
walor wizyty w tak niszowym kinie to jednogłośny wybór wersji z napisami, bo
zapewne dubbing dodatkowo odebrałby przyjemność z seansu (skośnoocy po
polsku?).
Plusy:
- tematyka
- kolorystyka
- przesłanie
- zgrabne przejścia animacyjne (montaż)
- zachęcający zwiastun
- dystrybucja wersji z napisami
Minusy:
- monotonna animacja
- ograniczona lokalizacja
- zbyt trudny przekaz dla młodego widza
- pożądana znajomość kultury japońskiej
Zwiastun:
Tytuł oryginalny: Mirai no Mirai
Polska premiera: 1 lutego 2019
Dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe
Horyzonty
Produkcja: Japonia
Rok: 2018
Gatunek: anime
- reżyseria i scenariusz: Mamoru Hosoda
- obsada: Haru Kuroki, Moka Kamishiraishi, Gen Hoshino, Kôji Yakusho, Kumiko Asô
- bubbing: Katarzyna Łaska, Joanna Pach-Żbikowska, Modest Ruciński

No comments:
Post a Comment