![]() |
| Ułaskawienie, reżyseria Jan Jakub Kolski |
Historia powojennych
losów dziadków Jana Jakuba Kolskiego. Osobisty film reżysera. Jak przystało na
niego w specyficznej formie i z przewrotnym scenariuszem.
Jan Jakub
Kolski przyszedł na świat 11 lat po zakończeniu II Wojny Światowej. Wychowaniem
dziecka zajęli się przede wszystkim dziadkowie mieszkający w tak bliskich sercu
reżysera Popielawach. Stonowana babcia i gotowy na kolejną wojnę światową
dziadek. Tuż po wojnie dotknęła ich wielka tragedia – syn pseudonim „Odrowąż”
został jako wróg ludowej ojczyzny zamordowany przez agenta SB. Nawet po śmierci
władze nie dają spokoju ekshumując raz po raz trumnę i pokazując zwłoki
torturowanym więźniom politycznym. Zdeterminowana matka namawia ojca na szalony
plan: zabierają trumnę ze zwłokami swojego syna i wraz z całym dobytkiem –
koniem, wozem, majątkiem uciekają aby godnie pochować człowieka. Czasy jednak
wyjątkowo niespokojne: zagrożenie aresztowaniem albo natychmiastowym
rozstrzelaniem przez ludowe wojsko, głód i bieda, a nawet możliwość spotkania
żołnierza niemieckiego.
Kolski wciąga widza
w szaloną grę. Jak to często w jego filmach rzeczywistość miesza się z fikcją,
magią i baśniowościom. W kontekście wojennych ludzkich tragedii taka forma
wybrzmiewa wyjątkowo specyficznie. A ostateczne rozstrzygnięcie fabuły może być
dla wielu sporym zaskoczeniem. Reżyser zachowuje swój styl, co jednak momentami
mocno przeszkadza. W pewnych sekwencjach film traci tempo, a opowiadana
historia zbytnio zmienia charakter. Tak naprawdę jest tutaj kilka odmiennych
motywów tj. wyprawa z trumną, spotkanie niemieckiego żołnierza, klasztor i
tematyka wiary oraz konfliktu z synem, czy też sentymentalne wstawki w konwencji
dokumentalnej. Każdy z tych motywów jako osobny jest niezwykle ciekawy jednak w
połączeniu odbiera jednorodność filmowi. Może lepszym efektem byłby film
krótkometrażowy skupiający się na jednym wątku?
Kolski jednak nie ma
zamiaru uwodzić widza. Wprost przeciwnie, mieszając różne style i wątki
utrzymuje swoją manierę reżyserską, przez co traci na autentyczności.
Wszystkich zauroczył „Jańcio Wodnik”, ale kolejne produkcje Kolskiego trafiają
do dużo węższego kręgu odbiorców. „Ułaskawienie” także trafi tylko do tych,
których Kolski już wcześniej zauroczył swoim niepowtarzalnym stylem.
Kolski marnuje w ten
sposób potencjał, bo pod wieloma względami „Ułaskawienie” jest filmem wybitnym.
Dotyczy to nadzwyczajnych zdjęć Juliana A. Ch. Kernbacha, praktycznie każde
ujęcie jest małym dziełem sztuki. Na uwagę zasługuje również pomysł z
wplataniem obrazu o formacie 35 mm, co nadaje dodatkowego klimatu – szkoda że
ten pomysł w pewnym momencie został zarzucony. Niezwykle pieczołowicie oddano
rzeczywistość powojenną, w czym zasługa kostiumów i scenografii.
Niestety
„Ułaskawienie” nie znalazło uznania w oczach szerszej dystrybucji: pojedyncze
seanse w kinach studyjnych, praktycznie po tygodniu nawet w Warszawie trzeba
się natrudzić żeby odnaleźć jakiś seans. To wpisuje się jedynie w odczucie, że
Kolski robi filmy bardziej dla siebie, niż dla odbiorców (a już na pewno nie
dla szerokiej widowni). A szkoda, bo poruszane tematy są historycznie ważkie. Przedstawiono
w sposób wyważony istotę powojennej rzeczywistości, co w kontekście żenujących
współcześnie sporów o pamięć odnośnie Żołnierzy Wyklętych i relatywizowania
oczywistych zbrodni dokonywanych przez komunistyczne władze, jest wartością
historycznie edukacyjnie przydatną. W bardziej przystępnej i rozpowszechnionej
formie „Ułaskawienie” mogłoby być ważnym filmem dla młodego pokolenia
ukazującym tragiczną prawdę o polskich losach. A nie jedynie spełnienie
osobistych potrzeb Jana Jakuba Kolskiego. Polskie kino ma bowiem dużą trudność
w ukazaniu tak medialnego tematu Żołnierzy Wyklętych. Ukazanie ich losów bez
nadmiernej gloryfikacji, ale z zachowaniem prawdy historycznej i skali
okrucieństwa komunistycznych oprawców nie doczekało się swojego filmowego
świadectwa. A „Ułaskawienie” mogłoby takim być – warunkiem jednak lepsze rozłożenie
akcentów i szersze rozpowszechnianie.
Film prowadzony jest
z punktu widzenia dziadka granego przez Jana Jankowskiego. Dominuje jednak
postać Grażyny Błęckiej-Kolskiej, która ma czytelne odniesienia do współczesnej
tragedii osobistej rodziny Kolskich: scena z figurą Chrystusa i przewijający
się przez cały film kryzys wiary – jest tego odbiciem. I to właśnie aktorka
została zauważona przez jurorów festiwalu w Gdyni. Aktorsko zwraca uwagę
jeszcze drugoplanową i z konieczności skrócona rola Michała Kalety. Duże
wątpliwości budzi natomiast angaż Krzysztofa Globisza. Może taka jest wola
aktora, jednak przenoszenie jego osobistej tragedii na potrzeby filmu nie jest
dobrym pomysłem. W efekcie cały film staje się takim leczeniem tragicznych
wspomnień jego twórców: reżyser, główna aktorka, Globisz … A filmy powinno się
jednak kręcić z ukierunkowaniem na odbiorcę, którzy może, ale nie musi
identyfikować się z osobistymi tragediami jego twórców.
Plusy:
- zdjęcia
- wstrząsający obraz powojennej polskiej rzeczywistości
- uwiarygadniające epokę kostiumy i scenografia
- przewrotny scenariusz
- wstawki z kamery 35 mm
Minusy:
- niespójne sekwencje fabularne
- monotonne tempo opowieści
- męczenie Globisza
- zbyt osobiste podejście twórców
Zwiastun:
Rok: 2018
Premiera: 22 lutego
2019 r.
Gatunek: dramat
Festiwale: Gdynia –
nagrody za scenariusz, kostiumy, pierwszoplanową rolę żeńską
- reżyseria i scenariusz: Jan Jakub Kolski
- zdjęcia: Julian A. Ch. Kernbach
- montaż: Konrad Śniady
- muzyka: Dariusz Górniok
- dźwięk: Ivan Horák
- scenografia: Paulina Korwin-Kochanowska, Urszula Korwin-Kochanowska
- kostiumy: Monika Onoszko
- obsada: Jan Jankowski, Grażyna Błęcka-Kolska, Michał Kaleta, Krzysztof Globisz, Michał Malinowski, Michał Kowalski, Dobromir Dymecki, Wojciech Mecwaldowski, Marta Ścisłowicz, Michał Grzybowski, Andrzej Jakubas, Jakub Śnioch, Jan Cięciara, Marianna Zydek, Karolina Rzepa, Marian Chalany, Ziemowit Pędziwiatr, Maciej Ciempura, Piotr Czarniecki, Maja Wolska, Piotr Niedzieski, Adam Gradowski, Jakub Matwiejczyk, Paweł Jabłoński, Milena Kocoń, Krzysztof Lach, Łukasz Szoblik, Anna Dzieduszycka, Jędrzej Hycnar, Michał Pawłowski, Battulga Naranbaatar, Jan Nałęcz, Karol Fiń, Adrian Nachman, Jan Strzelecki, Michał Benkes, Jędrzej Michalak, Przemysław Mastela, Paweł Kosuń, Martyna Rominkiewicz, Anna Maria Moś, Magdalena Mirek, Dariusz Toczek, Bartosz Sak, Mikołaj Chroboczek, Michał Włodarczyk, Dariusz Karpiński, Cezary Kołacz, Mateusz Górski, Tomasz Marczyński, Marek Kasprzyk, Jakub Klimaszewski, Liubomir Laiuk, Oleg Gashuliag, Tomasz Ostach, Jan Hrynkiewicz, Kordian Rekowski, Waldemar Czyszak, Weronika Lach, Oskar Winiarski

No comments:
Post a Comment