![]() |
| Chyłek dnia, reżyseria: László Nemes |
Męcząca monotonią i długością trwania
dykteryjka o historii, feminizmie i dworskich zwyczajach. A nade wszystkim o
końcu epoki i rozpoczęciu smutnego wojennego czasu XX-wieku.
Írisz Leiter (Juli Jakab) przyjeżdża
do Budapesztu, który w 1911 roku staje się metropolią starającą dorosnąć do
sławy pobliskiego Wiednia, aby pracować przy sprzedaży kapeluszy, w salonie
modowym który w przeszłości był własnością, przynajmniej rzekomo, jej rodziców.
Odrzucona wyrusza na podróż po mieście w poszukiwaniu zaginionego brata.
Węgierski reżyser László Nemes
sensacyjnie za swój debiut „Syn Szawła” obsypany został nagrodami, z Oscarem
jako zwieńczeniem. Jego drugi film uwidacznia wszelkie mankamenty stylu
reżysera. Już nie tak chłonny temat, jak tragedia w obozie koncentracyjny,
pokazuje że sposób filmowania może być nużący, a nawet irytujący, a szczątkowa
fabuła wymagała istotnego skrócenia filmu. Tak naprawdę bowiem motywacja i
postępowanie bohaterki są mocno zagadkowe. I nie na tyle intrygujące aby
przykuwać uwagę. Jest ona sfotografowana z bardzo bliska, a większość filmu
oglądamy jakby jej oczami. Gdy jej działania się mało jasne trudno wymagać aby
widz się z nią zintegrował. Bez tego ogląda się tego typu zabieg operatorski ze
znudzeniem.
Trzeba przyznać, że Juli Jakab robi
wiele aby ratować tę produkcję. Stara się mimiką, gestami, grą ciała oddać
więcej niżli jej na to pozwala scenariusz. Musi trzymać film, bo praktycznie
przez ponad dwie godziny nie znika z ekranu. Kieruje ona interpretacje filmu w
kierunku dopiero kiełkującego w tamtych czasach feminizmu. A finałowa sekwencja
jak ktoś dotrwa, jest czytelną, może nawet zbyt czytelną, aluzją. Może nawet
reżyser miał na myśli, że to jedynie preludium do tego co się w Europie
wydarzyło później, ale już przesadą jest rozciąganie tych wydarzeń na gehennę
ludności w trakcie dwóch wojen światowych.
Pochwalić należy takie elementy jak
scenografia, charakteryzację, czy kostiumy. Faktycznie czuć, że akcja toczy się
ponad sto lat temu. Nie przykrywa to braków scenariuszowych, ale dla widzów gustujących
w kinie monotonnych może być dodatkową atrakcją. Dla nich bowiem wizja upadku
dworskich zwyczajów, właśnie opartych na powtarzalności, monotonii, lenistwie
może być wystarczającym magnesem do rozkoszowania się tego rodzaju filmem.
Plusy:
- klimat epoki
- kostiumy, scenografia, charakteryzacja
- Juli Jakab
- wizja upadku systemu dworskiego
Minusy:
- nudny scenariusz
- szarość
- irytująco bliskie ujęcia
- powielenie stylu z poprzedniego filmu
- brak wyczucia odnośnie czasu trwania
Zwiastun:
tytuł oryginalny: Napszállta
polska premiera: 5 kwietnia 2019
produkcja: Węgry
rok: 2018
gatunek: dramat
- reżyseria i scenariusz: László Nemes
- obsada: Juli Jakab, Vlad Ivanov, Marcin Czarnik, Evelin Dobos, Judit Bárdos

No comments:
Post a Comment