![]() |
Berlin, Barcelona - reżyseria Elena Trapé |
Takie filmu powinni wyświetlać za karę
zbyt pretensjonalnym kinomanom. Chyba tylko na warszawskim przeglądzie kina
hiszpańskiego możliwy był komplet widzów.
Czwórka dawnych studenckich przyjaciół
robi urodzinową niespodziankę przyjacielowi mieszkającemu w Berlinie.
Zaskoczony 35-latek znika drugiego dnia i pozostawia całą ferajnę zdaną na
siebie. Wolny czas sprzyja rozdrapywaniu ran i osobistych problemów.
Każdy z bohaterów ma swoją historię,
najczęściej mało przyjemną, ale co gorsza dla tego filmu - mało interesującą.
Kolejne odkrywanie tajemnic zupełnie nie angażuje widza, a film ciągnie się jak
włoskie spaghetti. Współgra z tym warstwa realizacyjna: bliskie zbliżenia,
zamknięte pomieszczenia, rwane dialogi. Jeżeli kogoś zachęci tytuł to będzie
dodatkowo rozczarowany. Wygląda jakby film toczył się w Radomiu i reżyser
celowo nie wychodził na zewnątrz z braku miejskich atrakcji.
Nuda jaką przeziera cały film może co
najwyżej skłaniać do ogólnożyciowych przemyśleń. Jednym z nich jest kwestia
wyrastania z czasów studenckich, gdy każda szalona wizyta i okazja do imprezy z
przyjaciółmi była mile widziana. Ale w dojrzałym życiu nieproszeni goście są
zazwyczaj kłopotem burzącym uporządkowany porządek dnia. Marny to prezent
urodzinowy - taka niespodziewana wizyta.
Druga kwestia to rozpad związków podczas
urlopu. Dopóki para/małżeństwo żyje w codziennym rygorze: praca, dzieci, hobby
– to wszystko jest OK. Ale przyjdzie wyjazd urlopowy, konieczność spędzenia z
partnerem wolnego czasu i wychodzą rzeczy które denerwują: różnice poglądów,
wzajemne pretensje. Nic dziwnego, że według statystyk najwięcej rozwodów
powodują kłótnie podczas wyjazdów urlopowych (wspólnych rzecz jasna). Także w
tym filmie wspólny wypad przyjaciół do innego miasta, który w zamierzeniu miał
być odskocznią, kończy się uwewnętrznianiem wzajemnych pretensji.
Film, zapewne ze względu na styl
znalazł uznanie środowiska hiszpańskich krytyków i zebrał tam nagrody. W Polsce
miał szczęście, bo pokazy na Tygodniu Kina Hiszpańskiego to gwarancja
zainteresowania widzów. Seanse w normalnej dystrybucji raczej już nie wzbudzą
większego zainteresowania. A jeśli kogoś zachęcą pozytywne opinie to mogą czekać
go katusze na niewygodnych siedziskach kin studyjnych.
Plusy:
- konstatacje o ryzyku wyjazdów urlopowych
- scena dialogu kobiet
Minusy:
- nie ciekawi bohaterowie, nie ciekawe perypetie
- klaustrofobiczne sceny
- nużące tempo
Zwiastun:
tytuł oryginalny: Les distàncies
polska premiera: 5 kwietnia 2019
produkcja: Hiszpania
rok: 2018
gatunek: dramat
- reżyseria: Elena Trapé
- scenariusz: Elena Trapé, Miguel Ibáñez Monroy, Josan Hatero
- obsada: Alexandra Jiménez, Miki Esparbé, Isak Férriz, Bruno Sevilla, Maria Ribera

No comments:
Post a Comment