Friday, April 5, 2019

Berlin, Barcelona – psy wojny (ocena: 4/10)


Berlin, Barcelona - reżyseria Elena Trapé

Takie filmu powinni wyświetlać za karę zbyt pretensjonalnym kinomanom. Chyba tylko na warszawskim przeglądzie kina hiszpańskiego możliwy był komplet widzów.


Czwórka dawnych studenckich przyjaciół robi urodzinową niespodziankę przyjacielowi mieszkającemu w Berlinie. Zaskoczony 35-latek znika drugiego dnia i pozostawia całą ferajnę zdaną na siebie. Wolny czas sprzyja rozdrapywaniu ran i osobistych problemów.

Każdy z bohaterów ma swoją historię, najczęściej mało przyjemną, ale co gorsza dla tego filmu - mało interesującą. Kolejne odkrywanie tajemnic zupełnie nie angażuje widza, a film ciągnie się jak włoskie spaghetti. Współgra z tym warstwa realizacyjna: bliskie zbliżenia, zamknięte pomieszczenia, rwane dialogi. Jeżeli kogoś zachęci tytuł to będzie dodatkowo rozczarowany. Wygląda jakby film toczył się w Radomiu i reżyser celowo nie wychodził na zewnątrz z braku miejskich atrakcji.

 

Nuda jaką przeziera cały film może co najwyżej skłaniać do ogólnożyciowych przemyśleń. Jednym z nich jest kwestia wyrastania z czasów studenckich, gdy każda szalona wizyta i okazja do imprezy z przyjaciółmi była mile widziana. Ale w dojrzałym życiu nieproszeni goście są zazwyczaj kłopotem burzącym uporządkowany porządek dnia. Marny to prezent urodzinowy - taka niespodziewana wizyta.

 

Druga kwestia to rozpad związków podczas urlopu. Dopóki para/małżeństwo żyje w codziennym rygorze: praca, dzieci, hobby – to wszystko jest OK. Ale przyjdzie wyjazd urlopowy, konieczność spędzenia z partnerem wolnego czasu i wychodzą rzeczy które denerwują: różnice poglądów, wzajemne pretensje. Nic dziwnego, że według statystyk najwięcej rozwodów powodują kłótnie podczas wyjazdów urlopowych (wspólnych rzecz jasna). Także w tym filmie wspólny wypad przyjaciół do innego miasta, który w zamierzeniu miał być odskocznią, kończy się uwewnętrznianiem wzajemnych pretensji.

 

Film, zapewne ze względu na styl znalazł uznanie środowiska hiszpańskich krytyków i zebrał tam nagrody. W Polsce miał szczęście, bo pokazy na Tygodniu Kina Hiszpańskiego to gwarancja zainteresowania widzów. Seanse w normalnej dystrybucji raczej już nie wzbudzą większego zainteresowania. A jeśli kogoś zachęcą pozytywne opinie to mogą czekać go katusze na niewygodnych siedziskach kin studyjnych.

 

Plusy:

  • konstatacje o ryzyku wyjazdów urlopowych
  • scena dialogu kobiet

 

Minusy:

  • nie ciekawi bohaterowie, nie ciekawe perypetie
  • klaustrofobiczne sceny
  • nużące tempo

 

Zwiastun:


 

tytuł oryginalny: Les distàncies

polska premiera: 5 kwietnia 2019

produkcja: Hiszpania

rok: 2018

gatunek: dramat

 

  • reżyseria: Elena Trapé
  • scenariusz: Elena Trapé, Miguel Ibáñez Monroy, Josan Hatero
  • obsada: Alexandra Jiménez, Miki Esparbé, Isak Férriz, Bruno Sevilla, Maria Ribera

No comments:

Post a Comment