![]() |
| Vox Lux, reżyseria: Brady Corbet |
Porywający wizualnie i muzycznie.
Jednak trudno odgadnąć przesłanie, a momentami popada w nudne przegadanie.
Celeste (w młodości grana przez Raffey
Cassidy) była bezpośrednim świadkiem masakry w szkole. To wpłynęło na jej
życie. Została znaną i popularną piosenkarką (już odtwarzaną przez Natalie
Portman), autorką wielkich hitów, również nawiązujących do traumatycznych
przeżyć. W szczycie jej kariery dochodzi jednak na plaży w Chorwacji do
kolejnej masakry, która jest w czytelny sposób nawiązaniem do twórczości
artystki.
Tak naprawdę to największym problemem
jest tematyka i przesłanie. Czy jest to film o problemie z nasilającym się
terroryzmem, czy ze sposobem radzenia sobie z traumatycznymi przeżyciami, czy
też z cynicznym obrazem światka artystycznego. A może wszystko jest jedynie pretekstem
do maestrii wizualnej i muzycznej, które ten film zapewnia ponad miarę. Jednak
scenariuszowo jakby brakowało pomysłu, a różne zabiegi – nawet oryginalne
napisy początkowe i końcowe, nie zakrywają pustki narracyjnej.
Wizualnie to trzeba obejrzeć koniecznie.
Wiele scen jest wprost zjawiskowo sfilmowanych i zmontowanych. Co prawda widoczne
są zapożyczenia (motyw drogi z „Zagubionej
autostrady” pojawia się wielokrotnie), jednak wiele pomysłów jest niezwykle
oryginalnych. Jest nawet moment, gdy piosenkarka jest obfotografowana - można
mieć wówczas wrażenie że zdjęcia robi ktoś na sali kinowej. Imponuje również
finałowa scena muzyczna, jakby żywcem wyjęta z hali koncertowa.
Do tego dochodzi perfekcyjna charakteryzacja,
kostiumy i kompozycja scenografia. Realizacyjnie można się zachwycać tym
filmem. Ale zadaniem kina jest zaprezentowanie ciekawej, może zmuszającej do
refleksji historii, której najwyraźniej brakuje.
Na najwyższy poziom wznosi się Natalie
Portman, która już ma w swoim dorobku podobne role („Czarny Łabędź”). Acz tutaj
przechodzi samą siebie wręcz scalając się z odgrywaną postacią. Już chociażby
tylko dla niej warto jednak zdecydować się na seans kinowy. Ciekawym również
pomysłem jest zaangażowanie Raffey Cassidy w podwójnej roli (a w dodatku jakże
bardzo przypomina ona Portman).
Można więc wiele ciekawych rzeczy z
tego filmu wyciągnąć, ale trudno dać gwarancję przeżycia seansu bez znużenia,
albo wyniesienia wartościowej myśli przewodniej.
Plusy:
- realizacja: zdjęcia, montaż, nowatorskie pomysły
- charakteryzacja, kostiumy
- Natalie Portman
- muzyka
- czytelne satyryczne nawiązania do gwiazd muzyki popowej (Lady Gaga, Madonna)
Minusy:
- brak przesłania
- zbyt zawoalowane metafory
- przegadanie
- irytująca narracja z offu
Zwiastun:
tytuł oryginalny: Vox Lux: A Twenty-First Century Portrait
polska premiera: 26 kwietnia 2019
dystrybucja: M2 Films
produkcja: USA
rok: 2018
gatunek: dramat
- reżyseria i scenariusz: Brady Corbet
- muzyka: Scott Walker
- obsada: Natalie Portman, Jude Law, Stacy Martin, Jennifer Ehle, Raffey Cassidy oraz Willem Dafoe jako narrator

No comments:
Post a Comment