![]() |
| Panda i Banda, reżyseria Natalya Nilova |
Nadspodziewanie, jak na kraj
pochodzenia, sympatyczna i udana animacja, skierowana do młodszych widzów.
Niedźwiedź Krzysztof ma marzenia zostania autorytetem wśród zwierząt. Jednak na co dzień jest obcesowy i niesympatyczny. Jego główny rywal do pozyskania sympatii królik Oskar akurat wybiera się swoją rakietą w misję kosmiczną, co dodatkowo drażni niedowartościowanego niedźwiadka. Misja kosmiczna zakończy się katastrofą, dodatkowo zmieniającą tor lotu pewnego bociana, przez co zwaśnione zwierzaki połączy zadanie dotransportowania niespodziewanej przesyłki do rodziców.
Sama fabuła jest bardzo prosta i
ogranicza się do wspólnej misji, która połączy zwaśnionych członków ekipy, a
przy okazji wyzwoli z nich pozytywne pokłady i zasoby współkooperacji. Historia
jest jedynie pretekstem do ukazania specyficznych rysów charakterologicznych
bohaterów. Są oni może stereotypowi, albo bardzo wyraziści: z gruboskórnym, ale
dobrotliwym niedźwiedziem na czele, ale także ciekawymi postaciami
drugoplanowymi jak strachliwy wilk, czy bojący się samotności tygrys w dodatku
poeta. Nawet jeżeli nie do końca odpowiada to postrzeganiu tych zwierząt, to
stanowi ciekawy i spójny pomysł.
Po animacjach produkcji wschodniej, wzorowanych
dzięki współczesnym możliwościom technicznymi na popularnych amerykańskich superprodukcjach
dla dzieci, można spodziewać się wszystkiego najgorszego. Tymczasem ta rosyjska
animacja jest poprawna nie tylko scenariuszowo, ale także realizacyjnie. Jest
kolorowo, dzieje się dużo, ale nie ma chaosu i w każdym momencie widać z jakim
problemem zmagają się bohaterowie. Z tempem akcji znakomicie współgra podkład
muzyczny, ze skocznymi, znanymi przebojami popowymi.
Sprawdzają się także polskie dialogi.
Nie ma na szczęście niesmacznych żartów, a za to jest kilka bardzo udanych
tekstów, chociażby ten ślepego i głuchego kreta zadowolonego z bycia takim
gatunkiem: „jestem kretem, w ziemi mam metę …”. Udał się nawet jeden jedyny
żart polityczny (500+), a końcówka jest nawiązaniem do klasyki rosyjskiej
(radzieckiej) animacji.
Jeżeli coś jest problemem to wynika z
ukierunkowania produkcji dla młodszej widowni, bo dorosłych, co trzeba z góry
zastrzec, i tak szybko znudzi przewidywalność i zbyt prosta fabuła. Natomiast
dla maluchów niektóre sceny są zbyt skomplikowane, jak chociażby niepotrzebne
senne majaki niedźwiadka. A niektóre dla odmiany odrobinę zbyt straszne, jak
zjadanie się zwierząt.
Ogólnie jednak jest to jedna z
ciekawszych, odpowiednich czasowo (poniżej półtorej godziny) i niedocenionych
animacji, które pojawiły się w polskich kinach. Dobra przygrywka przed
oczekiwaną premierą "Króla Lwa".
Plusy:
- wyraziste zwierzątka
- prosta historia
- budowanie nastroju popularną muzyką
- kolorowa animacja
- bez niesmacznych żartów
- polskie dialogi
- odpowiedni czas trwania
Minusy:
- momentami zbyt okrutne
- niepotrzebnie mylące senne majaki
- nudne i zbyt proste dla dorosłych
- promowanie stereotypów
Zwiastun:
tytuł oryginalny: Bolszoje puteszestwije
polska premiera: 24 maja 2019
produkcja: Rosja, USA
rok: 2019
gatunek: animacja
- reżyseria: Natalya Nilova
- scenariusz: Billy Frolick, Maxim Rogalsky

No comments:
Post a Comment