Laureat Złotego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie – kino bliższe
dokumentowi, reportażowi. O osobach wykluczonych seksualnie. Momentami prawie
pornografia.
Laura
– kobieta po 50-tce szuka bodźców seksualnych. Sprowadza młodego prostytuującego
się mężczyznę, transwestytę, a nawet udaje się do klubu BDSM.
Christian
jest upośledzonym z wykrzywioną twarzą. Jednak umysłowo jest w pełni sprawny.
Szuka bodźców seksualnych.
Tómasa
choroba pozbawiła włosów na ciele.
To film praktycznie pozbawiony fabuły, czy też ciągłości akcji.
Poszczególne sceny są od siebie oderwane, a wspólnym mianownikiem poszukiwanie
akceptacji seksualnej. Rumuńska reżyserka, scenarzystka, montażystka, a nawet
grająca w tym filmie - Adina Pintilie wprowadza kolejnych bohaterów, akcentując
ich szczere wypowiedzi. Ma to charakter swobodnej wypowiedzi, wywiadu, czy też reportażu.
To odważny zabieg sprowadzający film do rodzaju eksperymentu, dostępnego dla
wyrafinowanej publiczności. Popularność na w Berlinie i we Wrocławiu na Nowych
Horyzontach jest tutaj jak najbardziej zrozumiała. Jednak film ma też to coś
przyciągającą szerszą publiczność. Nie słabnąca przez ponad miesiąc polska
dystrybucja jest tego dowodem.
Pintilie potrafiła zbudować klimat i atmosferę. Nie rażą więc ani intymne
szczegóły erotyczne - film rozpoczyna scena pokazania z bardzo bliska genitaliów,
ani sceny w klubie erotycznym dosłownością zdjęć bliskie pornografii. Film jest
co prawda mozolny i statyczny jednak ujęcia operatorskie urzekają – zarówno te
bliższe kadry, jak i panoramiczne. Kamera jest ustawiona dokładnie tak, aby scena
nabierała intensywności. Reżyserce w ten sposób udaje się wstrząsnąć widzem.
Oczywiście nie wszyscy to zaaprobują, jednak inwencji filmowej nie można
odmówić.
Co prawda film jest zdecydowanie za długi, może lepszym pomysłem byłoby
skupienie się na jednym bohaterze, a wiele wstawek można by wyrzucić. Jednak
pewnie tutaj zagrały względy artystyczne, rzekomo wymagające doprowadzania
widza do stanu znużenia. Przejścia do kolejnych bohaterów są także
rozczarowujące, bo można już identyfikować się z poprzednią historią. W
zasadzie trzeci wątek Tomasa wypada już bardzo blado na tle dwóch poprzednich.
To co najbardziej oddziałuje w tym filmie to autentyczność, szczerość, siła
przekazu. Trudno mówić o jakimkolwiek aktorstwie – wypowiadane kwestie nierozerwalnie
są przypisywane do autorów. A ich przypadki nie są wbrew pozorom tak bardzo
odległe od problemów widzów. Warstwa erotyczna wciąż, pomimo rzekomo tak
wyzwolonych seksualnie czasów, prowadzi do wielu problemów psychicznych,
kompleksów, czy braku akceptacji rzeczywistości.
Przesłanie reżyserki obejmuje może nawet szerszą płaszczyznę niżli tylko
akceptację seksualną. To zaduma nad współczesnością, tak ukształtowaną że można
zamówić sobie do domu dowolną usługę erotyczną, ale już odnaleźć swoje miejsce
- nie do końca. Film pozostawia wiele przemyśleń i w tym kontekście stanowi
dzieło zasługujące na uwagę. Chociaż może trochę przesadzono z dosłownością. Ale
masowych protestów przeciwko wprowadzeniu do repertuaru – nie stwierdzono.
Plusy:
·
zdjęcia
·
odważne sekwencje
erotyczne
·
przemyślany
zamiar reżysersko
Minusy:
·
kontrowersyjny
temat
·
monotonne sceny
·
brak
skupienia się na jednym wątku
·
za długi
Zwiastun:
Produkcja: Czechy, Francja, Niemcy, Bułgaria, Rumunia
Rok: 2018
Data polskiej premiery: 16 listopada 2018
Dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
Gatunek: dramat
Festiwale: Berlin – Złoty Niedźwiedź, Nowe Horyzonty, Tofifest
- reżyseria, scenariusz, montaż: Adina Pintilie
- zdjęcia: George Chiper
- muzyka: Ivo Paunov
- scenografia: Adrian Cristea
- kostiumy: Maria Pitea
- obsada: Laura Benson, Tómas Lemarquis, Christian Bayerlein, Grit Uhlemann, Adina Pintilie, Hanna Hofmann, Seani Love, Irmena Chichikova
No comments:
Post a Comment