![]() |
| Z najwyższego szczytu, reż. Serge Hazanavicius |
Zjazdy na nartach z górskich szczytów,
czyli ekstremalne połączenie wspinaczki z narciarstwem to temat wymarzony dla
filmowców, ale wymagający dużego wysiłku realizacyjnego i sprawnego
scenariusza.
Dwójka młodych snowboardzistów spotyka
na szczytowej stacji kolejki górski legendę ekstremalnych zjazdów na nartach –
Pierricka Lefranc. Nie bacząc na niesprzyjające warunki postanawiaj zjechać po
śladach mistrza, co o mało nie kończy się tragedią. Scott Ferret nie zrażony
tym pierwszym kontaktem zapisuje się na lekcje do Pierricka. Ten początkowo
niechętny dostrzega w młokosie pasję, która może przydać się w ekstremalnym
projekcie zdobycia najwyższej góry świata i zjechania z niej na nartach.
Scenariusz opiera się na motywie
przygotowania do ekstremalnej wyprawy i szkolenia młodego zapalonego pasjonata
przez uznanego mistrza. Często wykorzystywany w kinie motyw, gdy młody uczy się
doświadczenia od starego wygi, a przy okazji zaraża pasją swojego nauczyciela.
Początkowo nieufni wobec siebie nabiorą wzajemnego szacunku, aby w chwili próby
zrealizować ekstremalny projekt. Potencjał tego motywu jest bardzo przeciętnie
zrealizowany. Co rzutuje na cały film, bowiem przygotowania do wyprawy stanowią
większość czasu. Brakuje tutaj przede wszystkim głębszego portretu psychologicznego,
genezy obu postaci (o wyczynach starego mistrza prawie nic się nie
dowiadujemy), a także lepszego nakreślenia zmian stosunku do siebie nawzajem.
Zamiast tego uwypuklono sceny, gdy pomiędzy bohaterami jest niezgodność co do
faktu filmowania wyczynów.
Problem jest również z kompozycją
scenariusza. Pojawiaj się mało uzasadnione przeskoki, i to od samego początku
np. kolegi Scotta z pierwszego zjazdu już nie uświadczymy. Zupełnie zbyteczną
są też raczej wybryki bohatera, chociaż każdy wspinacz ma w swoim życiorysie
również żenujące przypadki.
Słabo w tym kiepskim scenariuszu czują
się aktorzy. A odtwórca głównej roli Kev Adams to znany we Francji komik. Tutaj
jednak nie ma zbyt wiele okazji pokazać swój kunszt.
Szwankuje więc scenariusz, dialogi,
ale chyba najbardziej reżyseria. To chyba za duże schody na debiut. Z czym nie
poradził sobie Serge Hazanavicius, brat oscarowego reżysera (Michel
Hazanavicius za „Artystę” w 2012r.).
Fani gór i nart dostają jednak coś dla
siebie. Zdjęcia pokrytych śniegiem zboczy i zjazdów na nartach są poprawnie
zrealizowane, jednak zapewne z uwagi na ograniczenia budżetowe jest ich za
mało. Trzeba przyznać jednak, że wiarygodność górskich wypraw jest zachowana, a
mniej zaznajomieniu mogą się nawet nabrać, czy to nie jest autentyczna historia
(końcowa tablica odkrywa część prawdy). Chociaż całość jest do bólu
przewidywalna.
Najbardziej rozczarowuje sekwencja
finałowa, skrótowa i urwana w najważniejszym momencie. Brakuje emocji, napięcia,
identyfikacji z bohaterami. Film kończy się w momencie, w którym równie dobrze
mógłby się zaczynać żeby być ekscytującą produkcją dla fanów tego typu kina. To
umiejscawia „Z najwyższego szczytu” w gronie telewizyjnych przeciętniaków,
które można obejrzeć, ale nie budzą większego zainteresowania.
Z takiego założenia wyszli zapewne
również polscy dystrybutorzy, którzy wprowadzają film na pojedyncze seanse (w
Warszawie – kino Praha) równolegle z premierą telewizyjną. Tam pewnie zbyt
wielkiej widowni taki film nie zbierze, w dodatku lektor nie pomaga w odbiorze
i nastroju. Dodatkowo równolegle w polskich kinach jest pasjonujący dokument o
wspinaczce skałkowej „The Dawn Wall”. Porównanie tych dwóch produkcji wskazuje
jak zmarnowano potencjał „Z najwyższego szczytu”.
Ten film może być jednak drogowskazem
dla projektów o większym budżecie. A historii i potencjalnych bohaterów nie
brakuje, w końcu również wśród Polaków mieliśmy ostatnio przypadek
ekstremalnego zjazdu na nartach.
Plusy:
- poprawnie zrealizowane sceny górsko-narciarskie
- zdjęcia
- intrygujący temat
- wrażenie autentyczności
Minusy:
- reżyseria
- niski budżet nie pozwalający skupić się na zdjęciach ekstremalnych wyczynów
- przewidywalność
- urwana sekwencja finałowa
- dialogi
- niewykorzystana interakcja pomiędzy bohaterami podczas szkolenia
- ograniczona dystrybucja kinowa
- lektor
Zwiastun:
Tytuł oryginalny: Tout là-haut
Polska premiera: 15 lutego 2019
Dystrybucja: Bomba Film
Produkcja: Francja, Indie
Rok: 2017
Gatunek: górski
Festiwale: Transatlantyk Festival
- reżyseria: Serge Hazanavicius
- scenariusz: Stéphane 'Fanfan' Dan, Mary-Noelle Dana, Serge Hazanavicius
- zdjęcia: Rémy Chevrin
- muzyka: Laurent Perez Del Mar
- montaż: Nathan Delannoy
- scenografia: Shailaja Sharma
- obsada: Kev Adams, Vincent Elbaz, Mélanie Bernier, Bérénice Bejo, Martijn Lakemeier, Neri Marcorè

No comments:
Post a Comment