![]() |
| Ciemno, prawie noc, reżyseria Borys Lankosz |
Borys Lankosz ponosi tym filmem tak
spektakularną porażkę, jak spektakularnym sukcesem był jego „Rewers”.
Dziennikarka przyjeżdża do rodzinnego
Wałbrzycha żeby napisać reportaż o tajemniczych porwaniach małych dzieci.
Odkrywa swoje dzieciństwo, starych znajomych i skrywane tajemnice. Współczesne
porwania to tylko czubek góry lodowej wieloletnich tragedii i szokujących
wydarzeń w okolicach.
Książka jest książką, a film jest
filmem, który wymaga innych sposobów wyrażania. Borys Lankosz porwał się na
współczesną literaturę, dzieło uhonorowane nagroda Nike. I jakby przestraszył
się ogromu tej powieści, wielości wątków i postaci. Każda historia z osobna
jest może i ciekawie sfilmowana jednak największy problem reżyser ma z
ogarnięciem całości, ukazaniu wpływu opowiadanych historii na temat przewodni,
który praktycznie znika z fabuły na długie minuty. Dbałość o książkowe
szczegóły powoduje typowe filmowe błędy adaptacyjne – wiele scen to klasyczne:
siadamy przy stole i opowiem wam historię z przeszłości, a później jak kawa na
ławę wyciągnę z niej wnioski. Ten domek budowany z chwiejnych, papierowych kart
rozpada się już w pierwszej godzinie filmu, jak reżyser zdaje sobie sprawę, że
nie da się wszystkich książkowych wątków upchać do dwugodzinnego filmu i
wyjaśnić wzajemnych interakcji bohaterów. Ten brak wyczucia reżyserskiego
powoduje, że film dla osób nie zaznajomionych z książką staje się
niezrozumiały, przez co mało intrygujący, a dla fanów literatury rozczarowanie
jest zapewne jeszcze większe zdawkowym z konieczności czasowej potraktowaniem
niektórych wątków.
Misternie budowany klimat, piękne
ujęcia operatorskie i angaż gwiazd polskiego aktorstwa ginie więc w
scenariuszowym miszmaszu, który nie pozwala nacieszyć się realizacyjnymi
dokonaniami.
To co się na pewno udało to
przystosowanie lokalizacji do klimatu opowieści. Wałbrzych pasuje tutaj
znakomicie i zdecydowanie sprawdza się w wersji filmowej. Udało się uwypuklić
brud, biedę i trudne warunki życia. W wielu scenach właśnie scenografia,
kostiumy i charakteryzacja zwracają uwagę widza.
Niewątpliwym atutem są również
zdjęcia, dzięki czemu niektóre historie same w sobie robią wrażenie (historia
nastoletnich morderców chyba jest najlepiej zobrazowana w konwencji kina
mrocznego). Ale tylko same w sobie, bo już z ich przełożeniem na cała fabułę
jest dużo gorzej.
Osobna kwestia to dobór aktorów. I
pomimo tak znamienitych gwiazd można mieć wrażenie, że Lankosz nie trafił z ani
jednym nazwiskiem. Magdalena Cielecka nie odnajduje swojej roli, jest mało
przekonująca, przytłamszona złym scenariuszem w wyniku którego na wiele minut
pozostaje jedynie biernym słuchaczem. Angaż Marcina Dorocińskiego można
potraktować jako słaby żart, chyba tylko żeby przyciągnąć do kin zwolenników
jego aparycji – jego wpływ na fabułę oraz życie uczuciowe bohaterki jest
zupełnie nie przekonujący. Sztucznie wypadają również Roma Gąsiorowska, Piotr
Fronczewski i Agata Buzek w przerysowanych rolach. Jedynie Jerzy Trela radzi
sobie jako tako. Mniejsza w tej porażce wina samych aktorów, to bardziej brak
wizji i pomieszanie scenariuszowe. Swoje kilka minut mają Dawid Ogrodnik,
Aleksandra Konieczna, Krystyna Tkacz, a nawet Rafał Maćkowiak. To trochę
wygląda jakby chciano zebrać publikę pod konkretne nazwiska, nie dając im ról
na skalę talentu każdego z zaangażowanych. Rozkładając role aktorskie na
czynniki pierwsze najlepsze wrażenie robią młodzi aktorzy zaangażowani w
scenach retrospekcyjnych.
Oczywiście można założyć, że
wielowątkowa i głęboka w przekazie książka była nieadaptowalna. Jednak od
reżysera tego pokroju co Lankosz można było oczekiwać, że upora się z
materiałem chociażby w minimalnym stopniu. I to on ponosi tym filmem największą
porażkę. Trudno seans polecić zarówno bez lektury książki - niewiele się
zrozumie, jak i po niej – bo wówczas film nic nowego nie wiesie. Z tego
wszystkiego to jedyne co można polecić to samą książkę, jak ktoś nie czytał, bo
faktycznie szokujące historię są intrygujące i odkrycie ich wpływu na
całościową fabułę podczas lektury może sprawiać czytelniczą satysfkację.
Plusy:
- zdjęcia
- Wałbrzych
- role młodych aktorów
Minusy:
- reżyseria
- nieumiejętność adaptacji wersji książkowej
- chybiony casting
Zwiastun:
Polska premiera: 22 marca 2019
Dystrybutor
Produkcja: Polska
Rok: 2019
Gatunek: thriller
- reżyseria: Borys Lankosz
- scenariusz: Magdalena Lankosz, Borys Lankosz na podstawie powieści Joanny Bator
- zdjęcia: Marcin Koszałka
- muzyka: Marcin Stańczyk
- montaż: Magdalena Chowańska
- scenografia: Katarzyna Filimoniuk, Jagna Dobesz
- kostiumy: Magdalena Biedrzycka, Agata Culak
- dźwięk: Artur Kuczkowski, Marcin Kasiński, Kacper Habisiak
- obsada: Magdalena Cielecka, Marcin Dorociński, Agata Buzek, Aleksandra Konieczna, Dawid Ogrodnik, Roma Gąsiorowska, Piotr Fronczewski, Dorota Kolak, aleksandra Konieczna, Jerzy Trela, Rafał Maćkowiak, Krystyna Tkacz

No comments:
Post a Comment