![]() |
| Szczęśliwy Lazzaro, reżyseria Alice Rohrwacher |
Pełen symbolizmu, osadzony w tradycji
włoskiego kina neorealizmu, trudny do interpretacji, a jeszcze trudniejszy do
przetrwania ze względu na formę i tempo narracji.
W małej wiosce mieszkańcy są
wykorzystywani przez nadzorcę działającego na zlecenie baronowej – potentatki
branży tytoniowej. Żyją odcięci od świata, w zamkniętej, biednej, ale pokornej
społeczności. Chęć wyjazdu z wioski traktowana jest jako szaleństwo. Nie pasuje
do ogółu jedynie młody chłopak, który jest mało zainteresowany pracą, znika na
całe dni i sprawia wrażenie poczciwego, ale wycofanego.
Film jest zbyt dużym wyzwaniem dla
przeciętnego widza. Sam scenariusz jest pełne przeskoków, nielogiczności,
momentami magii. Pozwala oczywiście na własne interpretacje, ale współczesny
widz nie jest przyzwyczajony do takiego kina. Jako laureat festiwalu taki film
nie dziwi, ale w powszechnej dystrybucji nie może liczyć na sukces. Szczególnie
pierwsza część filmu jest wyjątkowo monotonna , pozbawiona akcji, dialogów i
odpowiedniego tempo. Gdy przychodzi scena kluczowego zwrotu akcji można ją
przespać, albo przeoczyć. Ona jednak zmienia postrzeganie rzeczywistości:
zmienia się czas, miejsce akcji i po części bohaterowie. Nie jest to zwrot
akcji do jakich przyzwyczajeni są fani thrillerów.
Odnajdywania symboli, nawiązań
społeczno-religijnych mogłoby starczyć na godziny rozmów w klubach
dyskusyjnych, ale nie na współczesnych forach internetowych. Już samego
tytułowego bohatera można wielorako interpretować: od chorego psychicznie, po
współczesnego Zbawiciela. Pojawia się dodatkowo wiele symboli: historia wilka,
księżyc , wiatr, wędrująca muzyka, a w końcówce nawet napad na bank. Można
tutaj rozpatrywać wiele nawiązań do sytuacji społecznych: klasy wiejskiej,
bezdomnych w mieście, biedoty, traktowania religii, nielegalnych imigrantów.
Włoska reżyserka Alice Rohrwacher w bardzo zawoalowany sposób sygnalizuje ważne
tematy pozostawiając szerokie pole do interpretacji przez widza. Włoskie kino
ostatnio powraca z podobnymi tematami, jednak w dużo łatwiejszych filmach:
„Chleb z nieba”, „Nadmiar łaski” – to filmy przystępne dla szerszej publiczności
również dotykające problemów społeczno-religijnych. Rohrwacher – to jednak zbyt
duże wyzwanie.
Film klimatem nawiązuje do produkcji z
połowy ubiegłego wieku, nawiązania do stylu włoskiego neorealizmu są tutaj jak
na miejscu. Nawet sposób kadrowania, jakość taśmy filmowej, wykorzystanie
muzyki, wplatanie elementów abstrakcyjnych i nierealnych jest typowe dla tego
nurtu. Problem jednak z widzami, którzy nie znają, albo nie gustują w tego
rodzaju sposobie prowadzenia filmowych historii. Jak ktoś nie otarł się o filmy
Passoliniego, czy Felliniego, żeby wymienić tylko bardziej popularne nazwiska,
to nie ma czego szukać w produkcjach Alice Rohrwache, a raczej będą przecierać
oczy ze zdziwienia co to za dziwactwo zostało nagrodzone w Cannes za
scenariusz.
Zwrócić uwagę należy także na
wykonawcę głównej roli: charyzmatycznego naturszczyka Adriano Tardiolo. Pasuje
on do całego klimatu, jednak jego maniera naturalnej gry aktorskiej jeszcze
bardziej utrudnia odbiór filmu.
Mieliśmy to szczęście, że obejrzeliśmy
ten film w trakcie interdyscyplinarnego wielkopostnego Festiwalu Nowe Epifanie.
Wiele dała znakomicie poprowadzona rozmowa po filmie, która zachęciła także
widzów do swoich opinii. To nam pozwoliło odkryć wiele interpretacji, a nawet
przekonać się do pewnych elementów tego trudnego filmu. Zdajemy sonie jednak
sprawę, że przeciętny widz takiej możliwości nie ma, i bez kompleksowej wiedzy
o tego typu produkcjach wyjdzie z kina zanudzony i z dezorientowany.
Plusy:
- symbolika
- pole do interpretacji
- nastrojowe zdjęcia i muzyka
- naturszczyk w roli głównej
Minusy:
- monotonna fabuła
- absurdalny scenariusz
- nawiązania do historii kina i wiedzy biblijnej
- zbyt długi, przeciągnięte, z wieloma niepotrzebnymi scenami
Zwiastun:
Tytuł oryginalny: Lazzaro Felice
Polska premiera: 8 marca 2019
Dystrybutor: Aurora Films
Produkcja: Włochy, Francja, Niemcy,
Szwajcaria
Rok: 2018
Gatunek: dramat
- reżyseria i scenariusz: Alice Rohrwacher
- zdjęcia: Hélène Louvart
- obsada: Adriano Tardiolo, Agnese Graziani, Luca Chikovani, Alba Rohrwacher, Sergi López

No comments:
Post a Comment