![]() |
| W domu innego, reżyseria James Kent |
Dopieszczone spojrzenie na powojenne
Niemcy w kontekście kulturowego mezaliansu.
Tuż po zakończeniu II Wojny Światowej na terenach rdzennie niemieckich (zrujnowany Hamburg) pojawiają się żołnierze alianccy. Do jednego z nich - brytyjskiego oficera przyjeżdża żona Rachael (Keira Knightley). Wynajmują willę, w której jeszcze widać ślady zafascynowania ideologią faszystowską. Poprzedni właściciel – niemiecki architekt Stefan (Alexander Skarsgård) wraz z córką zostają lokatorami strychu. To rodzi wątpliwości moralne. Szczególnie, że pomimo wojny wyznawcy Hitlera wciąż są aktywni, organizują napady, zasadzki, nie wyrzekają się zbrodniczej ideologii.
Mało jest filmów, a nawet źródłowych
dokumentów o tym co się wydarzyło tuż po kapitulacji Hitlera. Przecież jego
zwolennicy się nie rozpłynęli, a wielu z nich wciąż wierzyło że karta się
odwróci. Powrót do normalności po takiej społeczno-politycznej hekatombie nie
był sprawą łatwą, stąd wyzwanie przed nowymi władzami i aliantami.
Film Jamesa Kenta próbuje uporać się z
tą wizją i robi to pieczołowicie pod względem charakteryzacyjnym i kostiumowym.
Czuć w tym filmie powojenny chaos, zagubienie i biedę. A przede wszystkim
uwypuklono wątpliwości moralne. W końcu nowa władza nie może równie bestialsko
obchodzić się z jeńcami, stosując porównywalne metody – acz wiadomo że kusi. Już
sama bliska obecność ludzi, którzy służyli zbrodniczemu państwu jest wątpliwa
moralne, a co dopiero zakochać się w człowieku, który służył zbrodniarzom.
Nawet jeżeli jego praca była tylko pozawojskowa. Jednak budował domy dla
wysokich oficerów. Przemiana jaka zachodzi w głównej bohaterce jest co prawda
monotonna i skrywana, jednak stanowi ciekawą oś fabularną filmu.
Poradziła sobie z tym trudnym zadaniem
Keira Knightley, co dla wielu wątpiących w jej talent aktorski może być
zaskoczeniem. Jednak tutaj bardzo wiarygodnie buduje swoją postać i
wielokrotnie zaskakuje widza. Słabiej jest może z męską częścią obsady, ale tam
także można wysupłać ciekawsze, chociaż drugoplanowe postacie.
Nie jest to film który rzuca na kolana
szybkością fabuły, czy zwrotami akcji, jednak trochę to pasuje do ogólnego
tematu. Kadry są wysublimowane, ujęcia przedłużane, co często męczy, szczególnie
w drugiej fazie filmu. Perełką jest jedna scena erotyczna, pięknie sfilmowana. Także
ogrom zniszczeń wojennych ukazano dzięki porywającym zdjęciom z lotu ptaka.
Są momenty gdy „Aftermath” (dużo
lepszy tytuł oryginalny określający „następstwa”) przypomina znakomitego „Lektora” – bestsellerową powieść i nakręcony
na jej podstawie film (tutaj też zresztą mamy do czynienia z adaptacją, co
momentami czuć). Jak się okazuje temat przebaczenia i wątpliwości moralnych
bardzo silnie oddziaływał na niemieckie powojenne społeczeństwie. A jednak
pozostało to poza sferą zainteresowań kultury, więc każdy film traktujący o
tych czasach ma dodatkową wartość. Nawet jeżeli to niepopularne, to film
ukazuje również ogrom strat jakie poniosła niemiecka ludność cywilna (czy nie
współwinna władzy Hitlera – to już temat na inna dyskusję): bombardowania, zniszczone
miasto, utrata majątku, ostracyzm moralny. Poprawność polityczna nie pozwala o
tym mówić, jednak nie można zapominać że ofiary były po obu stronach barykady,
której to często nie można było sobie wybierać opierając się li tylko na
obiektywnym osądzie sytuacji.
Plusy:
- starannie odwzorowany obraz powojennych Niemiec
- dialogi
- całkiem wiarygodna Keira Knightley
- zdjęcia
- charakteryzacja, scenografia, kostiumy
Minusy:
- monotonna, niedopowiedziana fabuła
- nieprzekonujące role męskie
- brak mocniejszego zwrotu akcji
- trudności adaptacyjne powieści
- zbyt wypiękniona Knightley jak na trudne warunki życia
- słaby polski tytuł („Następstwa” – były wierne i trafniejsze)
Zwiastun:
tytuł oryginalny: The Aftermath
polska premiera: 29 marca 2019
dystrybucja: Imperial - Cinepix
produkcja: Niemcy, USA, Wielka
Brytania
rok: 2018
gatunek: dramat
- reżyseria: James Kent
- scenariusz: Joe Shrapnel, Anna Waterhouse na podstawie powieści Rhidiana Brooka
- zdjęcia: Franz Lustig
- muzyka: Martin Phipps
- obsada: Keira Knightley, Alexander Skarsgård, Jason Clarke, Martin Compston, Kate Phillips

No comments:
Post a Comment