![]() |
| Terapia, reżyseria Constanze Knoche |
Polski wkład w niemieckiej produkcji będącej
niezbyt udanym połączeniem dramatu z thrillerem, a może nawet horrorem.
Isabelle (Stephanie Amarell) z matką przyjeżdżają z Niemiec do polskiego schroniska górskiego gdzie odbywa się specyficzna terapia psychologiczna. Dziewczyna ma problem z drobnymi kradzieżami, ale wydaje się że problemy innych uczestników są znacznie poważniejsze - typu wymuszona aborcja w przeszłości. Całym ośrodkiem i terapią przewodniczy podejrzanie wyglądający osobnik. Gdy jedna z uczestniczek ginie, po okolicy krąży nie niepokojony wilk, a w dodatku bez pożegnania wyjeżdża matka - Isabelle zaczyna podejrzewać spisek.
Fabuła tego filmu oparta jest na wielokrotnie
stosowanym filmowo motywie postrzegania rzeczywistości przez dziewczynę nie do
końca zrównoważoną psychicznie. Taki zabieg powoduje, że również widz nie wie
czy podejrzenia bohaterki są logiczne, czy to tylko przywidzenia chorego
umysłu. Problem w tym, że scenariusz idzie utartymi ścieżkami z przewidywalnymi
zwrotami akcji. Nie jest to w żaden sposób odkrywcze. W dodatku przeciętna rola
Stephanie Amarell nie pozwala się identyfikować z bohaterką. Dużo ciekawsze
wydają się zresztą niepotrzebnie ucinane wątki drugoplanowe, jak chociażby
depresja kobiety po przerwanej ciąży (z dedykacją dla twórczyń ustawy „Ratujmy
kobiety”). Widać zresztą że reżyserka ma bardzo kobiece podejście, na większość
problemów ten film patrzy z feministycznej strony – chociaż, może należało to
lepiej wykorzystać. Pójście w kierunku kryminalno-thrillerowym jest średnio
udane.
Film jest bardzo przeciętny
realizacyjnie – ma wolne tempo, klaustrofobiczne sceny, na siłę przechodzi w
motywy thrillerowo-horrorowe. Jednak wyróżnia go rewelacyjna wprost realizacja
dźwięku: słyszalny jest najdrobniejszy szmer, łamana gałązka, a gdy trzeba to uderzają
mocniejsze tony w odpowiednich momentach. Również zdjęcia panoramiczne są
całkiem przyzwoite, aczkolwiek to akurat głównie zasługa górskiej przyrody.
Co prawda naszego kraju nie ma jako
koproducenta, ale rodzimy wkład jest znaczący – słychać polski język (chociaż
dotyczy on najsłabszego kryminalnego wątku, co mogłoby nasuwać nawet
wątpliwości co do jakości pracy polskich funkcjonariuszy, gdyby nie świadomość że
cały scenariusz jest „skopany”), występuje charakterystyczny polski aktor, a
Sudety odpowiednio sfilmowane ratują nieudolny scenariusz.
Film trafił na polskie ekrany dwa lata
po niemieckiej premierze. Nie miał więc większych szans żeby się przebić. Trzeba
było przejazdem na mecz do Nowego Targu zatrzymać się w niezawodnej krakowskie
Kinokawiarni. Z odpowiednią na tego rodzaju produkcję salką z pufami. Gdzie swobodnie
można się rozłożyć, a wysoka jakość dźwięku odpowiednio dociera do widza. Dla Krakusów
godne polecenia.
Plusy:
- realizacja dźwięku
- realne problemy uczestników terapii
- polskie akcenty
- trafny polski tytuł
Minusy:
- szablonowa, przewidywalna fabuła
- kiepskie dialogi
- słabe aktorstwo
- pretensjonalny finał
Zwiastun:
tytuł oryginalny: Die Familie
polska premiera: 26 kwietnia 2019
dystrybucja: Holly Pictures
produkcja: Niemcy
rok: 2017
gatunek: dramat
- reżyseria: Constanze Knoche
- scenariusz: Leis Bagdach, Constanze Knoche
- zdjęcia: Andreas Bergmann
- montaż: Kai Minierski
- muzyka: Felix Andriessens
- obsada: Stephanie Amarell, Godehard Giese, Karin Hanczewski, Claudia Geisler-Bading, Emma Drogunova, Mirosław Baka, Alma Leiberg, Leon Ullrich, Siir Eloglu, Berit Künnecke, Matthias Müller-Wurbs, Mike Adiek, Rozalia Mierzicka, Dariusz Skowroński

No comments:
Post a Comment