![]() |
| Ogród rodzinny. Ukochany, reżyseria: Jan Hřebejk |
Ostatnia (nareszcie!) część czeskiego
tryptyku, który ktoś nieopatrznie wprowadził do polskiej dystrybucji kinowej, a
który poziomem realizacyjnym nie nadaje się nawet na serial telewizyjny.
Piękna młoda blondynka Dana (Anna Fialová) podczas wakacyjnego pobytu u ciotki, przykuta do łóżka ze względu na złamaną nogę poznaje przystojnego Mirka. Chłopak szarmancko zabiera ją na wyprawy rowerowe. Po powrocie do Pragi tlące się uczucie nie gaśnie, nawet mimo 100-kilometrowej odległości, jaką chłopak musi pokonać aby spotkać się z dziewczyną. Problem jednak w tym, że Ojciec Dany ma odmienne zdanie odnośnie zamążpójścia córki oferując jej ciapowatego syna swojego przyjaciela, którego uratował w trakcie okupacji.
O ile poprzednie dwie części serii („Przyjaciel” i „Dezerter”) były, i owszem, fatalnie zrealizowane, jednak opowiadały
o poważnych tematach: okupacja, okres nastania komunizmu – trudne przeżycia,
wybory, tragedie rodzinne. O tyle trzecia część to jakiś melodramat z
mezaliansem rodzinnym nie zasługujący swoją fabułą, aby być odcinkiem serialu
telewizyjnego. Sama historia jest mdła, nie przekonująca, zupełnie nie widać
prawdziwego uczucia pomiędzy kochankami, trudno zrozumieć zajadłość ojca.
Idiotyczny melodramatyczny zwrot akcji nie ma żadnego uzasadnienia. A końcówka
potraktowana skrótowo sprowadza się do problemu skrzypiącego łóżka (SPOILER co
prawda, ale któż to ogląda). Takie zejście na wątek obyczajowy zupełnie nie
pasuje do poprzednich odcinków. Co prawda w tle pojawiają się wątki polityczne
(Węgry 1956, Kuba), jednak wobec miłosnego romansu schodzą one na drugi plan.
Nie pasuje to do całego tryptyku, ten film zupełnie odbiega tematyką. Chyba
żeby to interpretować jako odejście od zawirowań wojenno-politycznych na rzecz
dążenia do osobistego szczęścia.
Realizacyjnie nie ma nawet o czym
wspominać. Wszystkie trzy odcinki są na skandalicznie, biorąc pod uwagę renomę
reżysera poziomie. Zdjęcia, montaż, irytujący motyw muzyczny. Chociaż trzeba
przyznać, że może w tym zakresie „Ukochany” jest odrobinę lepszy do dwóch
poprzedników. Może dlatego, że przynajmniej Anna Fialová jest urocza (chociaż
miłości w niej nie widać – może poza sceną prawie taneczną). Fajna jest też
rola jej siostry.
Nie jest łatwo trafić na ten film w
kinach, szczególnie po likwidacji warszawskiej Praha. Jego dystrybucja jest
dowodem na niewątpliwą wyższość kulturalną Krakowa nad Warszawą, bo tam jest
grany na czterech seansach dziennie w przytulnych kinach studyjnych, np. na
małej sali Mikro, gdzie niestety problemem jest dojazd ze względu na remont
Placu Inwalidów. Ale jakoś się udało głównie dzięki wyprawie do Pcimia na
piłkarski finał Pucharu Polski okręgu Kraków.
Najważniejsze jednak, że to już
trzecia i ostatnia część tryptyku. Którzy rzekomo ma swoich zwolenników, ale
jakoś ich nie widać w salach kinowych. Sześć godzin wyrwanych z życiorysu na
beznadziejnie słabą fabularnie i realizacyjnie czeską produkcję. Pamiętając
dokonania tej kinematografii dystrybutor Żółty szalik powinien się spalić ze
wstydu.
Plusy:
- ładna Anna Fialová
- nareszcie koniec
Minusy:
- fabuła
- realizacja
- odejście od wątku politycznego
- niszowa dystrybucja – brak w Warszawie
Zwiastun:
tytuł oryginalny: Zahradnictví: Nápadník
polska premiera: 10 maja 2019
dystrybucja: Żółty Szalik
produkcja: Czechy
rok: 2017
gatunek: dramat
- reżyseria: Jan Hřebejk
- scenariusz: Petr Jarchovský
- obsada: Anna Fialová, Anna Geislerová, Martin Finger, Ivan Lupták, Miroslav Táborský

No comments:
Post a Comment